Blog > Komentarze do wpisu
Brak odpowiednich wzorców

Wyobraźmy sobie kilka scenek rodzajowych. Pod literki można podstawić dowolną płeć, żeby nie było, że parki ze scenek pogłębiają lub też nie stereotypy na temat płci. Innymi słowy, sami możecie zadecydować, kto jest mężem / konkubentem, a kto żoną / konkubiną.

Rodzina numer jeden. Partner A od lat nadużywa alkoholu. Z tego powodu stracił pracę, żyje z zasiłku. Nie ma zamiaru przestać pić, więc nie ma też szans na normalną pracę. Partner B zarabia grosze, przez co z trudem wiążą koniec z końcem. A i B często się kłócą, dochodzi do rękoczynów – także przy trojgu dzieci. Są razem ze względu na dzieci, bo nie wypada się rozstać. Dzieci wstydziłyby się zaprosić kogoś do domu, nawet gdyby wolno im było.

Rodzina numer dwa. Partner C wyjechał za granicę przed laty. Z początku przelewał regularnie pieniądze "z lepszego świata", teraz wciąż mu się zdarza, choć nikt nie wie, kiedy przelew nastąpi. Partner D został ze wszystkimi sprawami na głowie, w tym z dwójką dorastających dzieci, którym stara się być matką i ojcem. A jednocześnie żywicielem rodziny i ostoją ogniska domowego. Niestety tęsknota robi swoje i zaczyna zdradzać C, w domu coraz częściej pojawiają się tymczasowi partnerzy. Dzieci pytają, gdzie jest C i dlaczego już ich nie kocha.

Rodzina numer trzy. Osoba E mieszka sama z dziećmi – dwójka, pochodzą z różnych związków, a raczej przelotnych romansów. Ma świetną sytuację finansową, ponieważ prostytuuje się. Nie ma zamiaru zmieniać zawodu, gdyż wie, że wszystko dla maluchów. A one przywykły do wysokiej stopy życiowej, więc dochód w rodzinie nie może się zmienić.

Rodzina numer cztery. Partner F to narkoman. Partner G próbował wyciągnąć go z nałogu, ale nie udało mu się. Spróbował narkotyku tylko po to, by przekonać się, jak to jest. Od trzech lat trwają oboje. Mają HIV. Ich pierwsze dziecko urodzi się za trzy miesiące.

Rodzina numer pięć. No, może nie do końca rodzina. Osoba H jest dyrektorem domu dziecka. Widzi codziennie samotne, cierpiące dzieci, którym brakuje troski, miłości, własnego pokoju...

Rodzina numer sześć. Partnerzy I oraz J wychowują razem dziecko I z poprzedniego związku. Niestety, J nie może go adoptować. Z powodu przeszkód prawnych nie mogą też zawrzeć związku małżeńskiego, są w konkubinacie od pięciu lat. Pracują, mają duże mieszkanie, kochają się. Nie nadużywają alkoholu, nie biorą narkotyków, nie palą przy dziecku. Spełniają się jak rodzice. Chcieliby, żeby ich rodzina się powiększyła, niestety dla osoby H znajdują się w kolejce do adopcji daleko za A, B, C, D, E, F i G. W dodatku często czytają, że ich dziecko będzie cierpiało tylko dlatego, że się kochają. Sugeruje się nawet, że dziecko będzie tak samo zboczone jak I oraz J.

wtorek, 01 lutego 2011, nielesbijka

Polecane wpisy